Marlon Koszule na Facebook Marlon Koszule na Instagram

Blog

Maj23

Czarna pszczoła

W maju przyroda tętni życiem, a kalendarz aż puchnie od świąt z nią związanych. 22. obchodziliśmy Święto Pszczoły, wczoraj Dzień Praw Zwierząt oraz Dzień Różnorodności Biologicznej, dziś natomiast świętują żółwie. Netflix ostatnio pięknie przypomina i ostrzega o stanie naszej planety, a w mediach słyszymy o wymieraniu pszczoły miodnej i powrocie czarnej. Wiele dostajemy bodźców, by podumać nad kondycją otaczającej nas przyrody. Przypadek?

Naga prawda

Trudno pominąć milczeniem taki stan rzeczy, wszak ciepły podmuch zmian klimatycznych i ich konsekwencji czujemy ostatnio na karku coraz mocniej. To, co jeszcze niedawno mogło wydawać się złowrogim gdybaniem, dziś jest przykrą rzeczywistością. Konsekwencje wieloletnich działań na szkodę naszej planety widać na każdym kroku. Doświadczamy ich także codziennie na własnej skórze, mierząc się z alergiami, chorobami, anomaliami pogodowymi. Aż trudno uwierzyć, że to wszystko nasze dzieło… Czy ten bałagan da się w ogóle jakoś posprzątać? Ile czasu to zajmie? Statystyki są niestety brutalne. Kluczowe będzie najbliższych 20 lat – mówi Attenborough, twórca „Naszej planety”. Jeśli w tym czasie nic nie zrobimy, życie na Ziemi może zmienić się nieodwracalnie. 

Od-nowa

Wśród licznych sygnałów, które wysyła nam zagrożona przyroda wołając o pomoc są też takie, które dają nadzieję. Nie ma lepszego dowodu na to, że natura ma dużą moc odnawiania się, niż obecny stan Strefy Wykluczenia. Już 33 lata po katastrofie Czarnobyl odradza się. Po opustoszałych ulicach biegają wilki i sarny. Postapokaliptyczna Zona znów, całkiem niespodziewanie, tętni zielenią i życiem. 

Spore zaskoczenie wzbudza też powrót do Polski czarnej pszczoły, która od 70 lat nie była widziana na terenach naszego kraju, a w 2002 roku została uznana za wymarłą*. Zadrzechnia fioletowa, bo tak brzmi jej właściwa nazwa, czarny ma tylko odwłok, a barwa jej skrzydeł wpada w głęboki fiolet. I choć swym rozmiarem (jej długość może osiągać prawie 3 cm!) ten coraz częściej spotykany u nas owad może wzbudzać niepokój, jest niegroźny, pożyteczny oraz objęty częściową ochroną. 

*(Czarne pszczoły zamieszkują spróchniałe konary i pnie. Prawdopodobnie niedostatek nadających się na ich siedliska miejsc spowodował wymarcie tego gatunku na terenach Polski. Powrót czarnej pszczoły to nie cudowne odrodzenie tylko także efekt zmian klimatycznych).

Ciąg połączonych ekosystemów

Wspomniana „Nasza planeta” to produkcja wyjątkowa. Nie tylko ostrzega i pięknie przypomina o różnorodności przyrody. Ten fantastyczny dokument to także pokaz zależności, w jakich od zawsze funkcjonuje świat. Aż trudno uwierzyć, jak bardzo każdy, nawet najdrobniejszy żyjący organizm jest w przyrodzie potrzebny i jak niewiele trzeba, by szeroko pojęta równowaga została zachwiana. Skoro nawet odchody wiewiórki mają wpływ na istnienie dzbanecznika, co dopiero zachowanie i działalność człowieka na resztę planety? Nic samo się nie dzieje, ani globalne ocieplenie samo się nie zmniejszy, ani śmieci same nie znikną. 

Plastikowa spuścizna

Ograniczenie produkcji odpadów i przyłożenie większej wagi do recyklingu oraz nadawania drugiego życia tym odpadom, których nie da się uniknąć to dziś jedne z największych wyzwań stojących zarówno przed pojedynczym człowiekiem, jak i całą gospodarką. W centrum uwagi znajduje się obecnie nadprodukcja i wykorzystanie opakowań plastikowych. Polska także mierzy się z plastikową spuścizną poprzedniej rewolucji przemysłowej. Niestety w naszym kraju poziom przetwarzania tego typu odpadów jest wciąż na niskim poziomie. Ponownie wykorzystywanych jest zaledwie 37 proc. plastikowych butelek, a butelkomaty (w Niemczech to standard od wielu lat), wprowadzane są dopiero teraz. Zdążymy?

Obieg zamknięty

Cel jest ambitny, bo za 12 lat wszystkie opakowania plastikowe, przynajmniej na rynku unijnym, mają podlegać recyklingowi. Gospodarka o obiegu zamkniętym, bo do niej dążymy, to rozwiązanie nie tylko dla sektora tworzyw sztucznych. Każda gałąź przemysłu wpisuje ją dziś w swoje strategie na najbliższe lata. Także przemysł tekstylny, który, jak już pisaliśmy („Ważne decyzje”), generuje ogromne ilości odpadów. Ich nadmiar spędza sen z powiek także nam. Mimo, iż podczas produkcji koszul staramy się tak kroić materiał, by resztek było jak najmniej, zawsze coś zostaje i nie są to małe ilości. O ile z większych fragmentów szyjemy poszetki czy inne dodatki do męskiej garderoby (to w dalszym ciągu znakomite jakościowo tkaniny!), o tyle te najmniejsze ścinki trudno nam zagospodarować. Jednak za nie, choć są niewielkich rozmiarów, także czujemy się odpowiedzialni i wciąż szukamy sposobów, by dać im drugie życie. 

Metoda małych kroczków

Co może cieszyć w tym apokaliptycznym scenariuszu? Wzrost świadomości społecznej, która, choć w naszych realiach często wyprzedza możliwości, jest już mocno zauważalna i pozytywnie nakręca zmianę. Doprowadzenie do obecnego stanu rzeczy zajęło nam trochę czasu, więc wszystkich błędów nie naprawimy ot tak, w ciągu roku czy nawet dekady. Wiele dobrego już się dzieje. Uzbrójmy się zatem w cierpliwość i mimo napotykanych ograniczeń działajmy pomału, ale konsekwentnie. I idźmy do przodu. 

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *