Marlon Koszule na Facebook Marlon Koszule na Instagram

Blog

Cze20

Uf, jak gorąco! Czyli co założyć na ślub latem

Dobór ubrania na letni ślub to prawdziwe wyzwanie. Nie dość, że emocje w tym wyjątkowym dniu zwykle sięgają zenitu to słupki rtęci ostatnio pną się coraz wyżej. W tych ekstremalnych okolicznościach zwłaszcza Pan Młody nie ma lekko. Z pewnością chętnie podwinąłby rękawy i rozpiął koszulę, a marynarkę zrzucił na trawę, biegnąc wprost do basenu. Niestety, o ile nie bierze ślubu w klimacie boho (więcej w naszym ostatnim poście) i ożenek świętuje w Polsce, a nie na karaibskiej plaży, musi dzielnie trzymać fason, koszulę zapiętą i marynarkę na grzbiecie. Jak żyć? I w dodatku prezentować się z klasą? Otóż jest na to kilka sposobów.

100% natury

Komponując strój na letni ślub, zacznijmy od spodu. Niezależnie od konwencji, w jakiej odbywa się uroczystość, trudno wyobrazić sobie Pana Młodego bez koszuli. To nie tylko clou całej ślubnej stylizacji, ale nieodłączny składnik męskiej garderoby w ogóle. Warto więc odpowiednio wcześnie i szczegółowo zaplanować jej wygląd. Gdyby przypadkiem nadmiar emocji i temperatura zawróciły nam w głowie, na wszelki wypadek przypominamy – bez względu na wszystko ślubna koszula MUSI posiadać długi rękaw. Uf, teraz już z górki. Choć naturalnym wyborem na upały powinien być len, jeśli nie planujemy ślubu we wspominanym już klimacie boho (zarówno on jak i len charakteryzują się mniejszym stopniem formalności), postawmy na koszulę z bawełny (najlepiej 100%) o gładkim (twill), ale luźnym splocie. Zapewni klasyczny, elegancki wygląd, a równie dobrze pozwoli skórze oddychać, zwłaszcza, jeśli wybierzemy tkaninę o mniejszej gramaturze. 

koszula_na_slub_latem_marlon

Od podszewki

Ślubny must have to także garnitur, ale czy latem da się w nim w ogóle czuć komfortowo? Otóż tak, jeśli odpowiednio połączymy kilka składników, a sukces będzie pewniejszy, jeśli zdecydujemy się na taki szyty na miarę. Zacznijmy od podszewki. Wbrew pozorom to, z czego wykonana jest wewnętrzna warstwa garnituru ma olbrzymie znaczenie dla naszego komfortu. Na nic zdadzą się nawet najlepsze przędze pochodzące z odległej strony globu, jeśli podszewka z naturą nie będzie miała za wiele wspólnego. Szerokim łukiem radzimy więc omijać wszelkie tkaniny mające w nazwie „poli”, natomiast przy wiskozie zatrzymajmy się śmiało, bo to jest to, co podczas upałów pozwoli oddychać. 

garnitur_na_slub_latem_marlon

Wełna nie gryzie

Oddychać musi też wierzchnia warstwa garnituru. Tak jak w przypadku koszul, len zostawmy sobie raczej na wyjątkowo swobodne ślubne konwencje. Czysta bawełna również będzie się gniotła i wyglądała mniej uroczyście. Z czego więc powinien być wykonany ślubny garnitur by sprostać wysokiej temperaturze? Z wełny. Tak, tak, to wbrew pozorom nie żart i najlepsza przędza, niezależnie od pory roku. Bardzo dobrze chłonie i odprowadza wilgoć, izoluje zarówno przed niskimi jak i wysokimi temperaturami, może być bardzo przewiewna i wcale nie gryzie. No może nie każda. Możliwości jest wiele. Wełna owcza, kaszmir, angora, moher, alpaka, merynos. Wszystkie warte są uwagi, ale zwłaszcza ten ostatni to klasa premium i to na jego przykładzie opowiemy Wam o wełnianych zaletach.  

garnitur_welna_slub_marlon

Skarb z Antypodów

Skąd w ogóle te wręcz magiczne właściwości wełny? Prosto z natury! Wełna to nic innego jak runo niektórych ssaków, mające zapewnić im przetrwanie w rozmaitych warunkach klimatycznych. Merynosy mają szczególnie pod górkę. To gatunek owiec żyjących głównie na terenach górskich (większość ich jakościowo najlepszych hodowli mieści się w Nowej Zelandii i Australii), gdzie dobowe wahania temperatur wynoszą od -20  do +40 stopni Celsjusza. Tylko dzięki włóknom bardzo gęstym, ale jednocześnie delikatnym i cienkim zwierzęta te mogą przetrwać w ekstremalnych temperaturach, my zaś o każdej porze roku czujemy się komfortowo w garniturze wykonanym z tej wełny. Jednak dobra izolacja termiczna i przewiewność to nie wszystkie jej zalety. Włókna także absorbują i odprowadzają wilgoć oraz są przyjemne dla skóry, a dzięki swojej sprężystości nie gniotą się. 

garnitur_welna_slub_marlon

Przepis na komfort

Nie tylko pochodzenie wełny decyduje o komforcie, jaki możemy odczuć nosząc wykonany z niej garnitur. Składowych sukcesu jest dużo więcej, my zaś opiszemy je zwięźle, jak na przepis przystało:

  • jakość wełny: w dużym stopniu zależy od okresu strzyżenia owiec. Najbardziej miękkie i delikatne wełny uzyskuje się z pierwszego strzyżenia – jest to tzw. wełna dziewicza;
  • niska gramatura: odpowiednia będzie od około 200 do 240 gramów na metr kwadratowy; im wyższa, tym cięższy materiał;
  • luźny splot: na ślubie w upalne dni sprawdzi się garnitur z wełny czesankowej o splocie otwartym, tzw. tropic, zwłaszcza odmiana fresco. Po czym go poznać? Kiedy spojrzymy przez tę tkaninę w górę, zobaczymy niebo i poczujemy dopływ powietrza, a w opisie rozpoznamy pod hasłem „tropical”, „summer wool” lub „cool wool”;
  • skrętność – 130-110s; oznacza, z ilu nitek skręcona została przędza. Wyższej jakości garnitury szyte są z wełny wysokoskrętnej;
  • domieszki – dodatek lnu lub jedwabiu zwiększy uczucie chłodu.

Jeśli więc lubisz wyzwania i planujesz ślub w okresie letnim, koniecznie skontaktuj się z nami, zapoznaj się z możliwościami, jakie daje szycie koszul i garniturów na miarę oraz ofertą tkanin. Obiecujemy, że zrobimy wszystko, by sprostać najbardziej ekstremalnym oczekiwaniom oraz warunkom klimatycznym i uszyć dla Was komfortowy komplet na ślub. A na ochłodę, nie tylko emocji, polecamy szklankę zimnej wody i przypominamy, że podczas upałów należy dużo pić;)

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *