Marlon Koszule na Facebook Marlon Koszule na Instagram

Blog

Maj09

Wisienka na torcie

Choć maj nie należy do najbardziej obleganych ślubnych miesięcy, wiele par decyduje się na powiedzenie sobie „tak” właśnie w tym pachnącym bzem miesiącu. Niektórzy dobierają właśnie ostatnie dodatki, w tym biżuterię. I nie mamy tu na myśli jedynie ozdób Panny Młodej. Przyszli mężowie także chcą wyglądać w tym dniu wyjątkowo, a spinki do mankietów są niewątpliwie kropką nad i męskiej ślubnej stylizacji, lub w tym przypadku wisienką na torcie.

Znaczący szczegół

Trudno wyobrazić sobie ślubną koszulę męską bez spinek. I choć są najmłodszymi wiekiem dodatkami do podtrzymywania mankietów męskiej koszuli, też mają swoją historię. Przez długie wieki, kiedy, koszula pełniła rolę bielizny (więcej o historii koszuli pisaliśmy tutaj), mankiety koszul podwiązywano wstążką. Dopiero gdy koszula zaczęła nieśmiało wystawać spod odzieży wierzchniej, do podtrzymywania mankietów zaczęto używać bardziej ozdobnych elementów – guzików. Historia spinek zaczyna się natomiast dopiero w momencie wynalezienia krochmalu, kiedy ciężko było przekładać drobne guziki przez otwory sztywno wykrochmalonych mankietów. Początkowo spinki były wyznacznikiem majętności właściciela, gdyż do ich produkcji często używano szlachetnych kruszców. Dopiero na początku XIX wieku zaczęto produkować je z tańszych surowców, dzięki czemu stały się dostępne szerszemu gronu odbiorców. 

Less is more

Mimo, że funkcja spinek przez stulecia się nie zmieniła (od zawsze miały łączyć mankiet koszuli), dziś ich noszenie ma wymiar głównie ozdobny. Dzięki ogromnej różnorodności używane są zarówno jako elegancki dodatek do formalnych ubrań, jak również urozmaicają stroje casualowe. Wybierając zatem spinki do ślubnej stylizacji, łatwo zagubić się w gąszczu możliwości. Warto więc podejść do ich zakupu z rozwagą. Zważywszy na uroczysty charakter ślubu i fakt, że tego dnia wszystkie oczy będą zwrócone na nas (w pierwszej kolejności oczywiście na Waszą wybrankę, ale Wam, Panowie, rykoszetem też się dostanie), warto trzymać się starej, sprawdzonej zasady – im bardziej klasycznie, tym lepiej i bardziej formalnie. 

Najprościej rzecz ujmując, spinki powinny być dobrane kolorystycznie do pozostałych elementów ubioru Pana Młodego. Nie oznacza to wcale, że mają być w tym samym kolorze co one, ale z pewnością w połączeniu z nimi tworzyć zgraną gamę kolorystyczną. Należy też zwrócić uwagę na materiał, z jakiego jest sprzączka paska czy zegarek noszony w tym dniu i postarać się, aby spinki były stylistyczną kontynuacją tych wyborów. W końcu warto mieć ma uwadze, że do stroju o chłodnym odcieniu pasują srebrne spinki, a np. do koszuli ecru – złote.

dodatki_marlon

Akcent na ja

Ale czy w tak ważnym dniu, jakim jest dla nas własny ślub, musimy trzymać się sztywno dress code’u? Biorąc pod uwagę formalny charakter ślubnej stylizacji, może okazać się, że to właśnie spinki mogą być jedynym elementem, przy doborze którego możemy przemycić jakiś osobisty akcent i tym samym podkreślić w delikatny sposób osobowość czy poczucie humoru Pana Młodego lub spójność jego ubioru z ustaloną konwencją całej uroczystości (np. marynistyczną). Pamiętajmy zatem przy doborze spinek o ogólnych zasadach, ale przede wszystkim o tym, że to nasz ślub i to my jesteśmy w tym dniu najważniejsi.

koszula_slubna_na_spinki_marlon

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *